Ostatnia taka "Brygada"

 

Było szare listopadowe popołudnie, kiedy do bursy wbiegł rozpromieniony Robert. Z wypiekami na policzkach oznajmił: „Chłopaki, zaczyna się SLPP, zbieramy drużynę”. Po kilku chwilach pierwsi chętni do udziału w turnieju byli gotowi. Po kilku minutach do boju szła cała drużyna. Zapytacie się, dlaczego do boju? Ponieważ nazywali się Czerwona Brygada. Świadomi typologii swojej nazwy, postanowili walczyć z przeciwnikiem, jak znane wszystkim włoskie ugrupowanie terrorystyczne. Niestety szybko okazało się, że sami ulegli terrorowi innych drużyn. Ale zacznijmy może od początku.
Czerwona Brygada to drużyna reprezentująca Bursę Akademicką Caritas w Przysieku. Swoje powstanie zawdzięcza kapitanowi drużyny Robertowi Frassowi, grającemu na pozycji obrońcy. W jej składzie znaleźli się: Artur Kaczmarek i Michał Angowski (bramkarze), Łukasz Kaczmarek, Mariusz Kaczmarek, Dariusz Wantoch – Rekowski, Tomasz Śmigecki (obrońcy), oraz Patryk Oprawa, Grzegorz Kopyciński, Andrzej Krzemiński, Grzegorz Bartecki i ks. dr Dariusz Iwański (napastnicy). W drużynie nie mogło zabraknąć oczywiście jej menadżera. Bez słowa sprzeciwu i właściwie bez większego zaskoczenia, została nim Natalia Kowalska, której obecność w drużynie ożywiła całe rozgrywki.
Nasi wspaniali piłkarze bez większych problemów dostali się do fazy grupowej rozgrywek. Eliminacje były dla nich łatwe i przyjemne. Niestety wysoki poziom grupy, w której przyszło im grać spowodował, że troszkę się zagubili. Motywacją nie okazały się nawet stroje, które zostały im zakupione, jako prezent uznania od żeńskiej części mieszkańców, oraz dzięki wsparciu finansowemu sponsora Czerwonej Brygady, ks. Daniela Adamowicza. Czerwona Brygada bowiem, to zespół, w którym nie gra zbyt wielu profesjonalistów. Jednak ich współpraca oraz zaangażowanie sprawiło, że wygrali kilka spotkań. Niestety nie udało im się przejść do kolejnej fazy turnieju. Na podkreślenie zasługuje postawa kibiców, którzy uczestniczyli w większości spotkań grupowych. Doping dziewcząt, które nie chciały zostawić ich samych w tych trudnych momentach, w których chłopcy ocierali pot z czoła, zagrzewał chłopaków do walki a dziewczyny zadziwiały swoją postawą innych kibiców. Ale gdzie znajdziecie lepszych kibiców jak nie w Bursie w Przysieku? Chłopacy odwdzięczali się dobrą grą i celnymi strzałami. Wiadomym jest również to, że w miejscu jakim jest Bursa ludzie się nie poddają, i chłopacy regularnie przygotowują się do rozgrywek przewidzianych na przyszły rok. Mają ku temu możliwość, gdyż na terenie Bursy znajduję się boisko do piłki nożnej, połączone z kortami do gry w tenisa. Łącząc ciężkie przygotowania do rozgrywek z chwilą przyjemności jaką jest gra w piłkę nożną, w aktywny sposób spędzają wolny czas.
A jeśli Wy go znajdziecie i chcielibyście zobaczyć jak Czerwona Brygada wygrywa ostatni mecz rozgrywek, zapraszamy do obejrzenia filmiku z tego wydarzenia.
I do zobaczenia na boisku:-)

JavaScript is disabled!
To display this content, you need a JavaScript capable browser.